
Egipt pokonał Ghanę 1:0 (0:0) w wielkim finale 27 edycji Pucharu Narodów Afryki rozgrywanych na boiskach Angoli. Bohaterem został super rezerwowy Gedo strzelec jedynej jak się okazało dającej zwycięstwo bramki w spotkaniu.
Zwycięstwem zakończyło się ostatnie spotkanie rozgrywanego od 10 stycznia w Angoli 27 Pucharu Narodów Afryki. Bohaterem reprezentacji Faraonów został niezawodny rezerwowy Gedo strzelec ostatniego gola w turnieju dającego upragniony złoty medal swojej drużynie. Wywalczony sukces był trzecim z rzędu i pierwszym w historii dotychczasowej imprezy. Gol super rezerwowego zawodnika sprawił, iż 7 triumf w historii stał się faktem, a reprezentacja prowadzona przez Hassana Shehatte staje się najbardziej utytułowaną drużyną na Czarnym Lądzie.
Rozgrywane w niedzielne popołudnie spotkanie nie stało na wysokim poziomie piłkarskim, lecz całą rekompensatę sprawili kibice zasiadający na trybunach stadionu w Luandzie. Kolorowe stroje, żywiołowy doping oraz dźwięk trąbek i pełne trybuny towarzyszyły ostatniemu pojedynkowi pierwszej piłkarskiej imprezie 2010 roku. Podczas wielkiego finału nie mogło zabraknąć przedstawicieli afrykańskiej jak i światowej piłki z Sepem Blatterem na czele.
Rozgrywane na stadionie 11 listopada w Luandzie finałowe spotkanie nie przyniosło zdecydowanych emocji związanych z występem drużyn walczących o złoty medal. Nastawiona defensywnie reprezentacja Ghany skutecznie rozbijała ataki Faraonów, którzy nie potrafili przedostać się pod pole karne przeciwnika. Dobrze skomasowana obrona była trudnym przeciwnikiem dla wolno grających piłkarzy Egiptu, którzy dopiero w kocówce spotkania byli w stanie przeprowadzić złotą akcję dającą upragniony trzeci triumf z rzędu. Jednak pierwsze minuty spotkania nie wskazywały, iż rywalizacja w wielkim finale skończy się po 90 minutach gry.
Toczona rywalizacja w środkowej strefie boiska pozwoliła dopiero w 13 minucie gry stworzyć realne zagrożenie bramki przeciwnika. Odważniej w tym czasie postanowili zaatakować Faraonowie, lecz uderzona piłka przez doświadczonego Hassana poleciała obok ghańskiej bramki.
Upływające minuty rywalizacji nie powalały na kolana, a defensywna taktyka była przeszkodą w skutecznym konstruowaniu ataku przez obydwie drużyny. Towarzysząca spotkaniu trema sprawiła, iż pierwsza połowa spotkania upływała pod znakiem niecelnych zagrań oraz mijające obie bramki niecelne uderzenia z dystansu w wykonaniu obydwu jedenastek. Słaby poziom reprezentowany przez obie drużyny postanowił przerwać arbiter spotkania, który gwizdkiem oznajmił przerwę w spotkaniu, a rezultat spotkania odzwierciedlał poziom prezentowany przez obydwie jedenastki.
Druga część spotkania rozpoczęła się od zagrań, których wolelibyśmy unikać na piłkarskich boiskach. Jednak brutalnie zaatakowany piłkarz Egiptu tuż po wznowieniu rywalizacji był jednym z wartych odnotowania wydarzeń na boisku. Po tym niefortunnym wydarzeniu do głosu postanowili dojść zawodnicy Milavrna Rajevaca, którzy byli bliscy pokonania bramkarza Egiptu w 52 minucie. W tym czasie minimalnie niecelnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Asamoah Gyan jeden z najbardziej wyróżniających się zawodników Czarnych Gwiazd.
Szybko biegnące minuty w spotkaniu zmusiły do działania trenera drużyny Faraonów, który postanowił wpuścić na plac gry swojego super rezerwowego Gedo. Nie przebywając zbyt długo na boisku wprowadzony zawodnik postanowił odwdzięczyć się piękną bramką dającą 7 mistrzowski tytuł czarnego Lądu. Akcja spotkania miała miejsce na 5 minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry. W tym momencie składne dwójkowe zagranie przeprowadzili Zidan z Gedo zakończona skutecznym strzałem tego drugiego. Strzelona bramka przez Gedo była jego piątą w turnieju, dając mu tym samym koronę króla strzelców imprezy.
Ostatnie minuty finałowej rywalizacji przebiegały w szybikiem tempie, lecz ambitnie grająca reprezentacja Ghany nie była w stanie wyrównać stanu rywalizacji doprowadzając do dogrywki w meczu. Ostatecznie spotkania na swoją korzyść rozstrzygnęli Faraonowie odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu oraz siódme w historii swoich występów na Czarnym Lądzie.
Zwycięstwo odniesione przez Egipcjan było najważniejszą imprezą tego roku, gdyż po emocjonującej rywalizacji z Algierią przegrali przepustki do rozgrywanego w czerwcu mundialu. Jednak zaprezentowany poziom przez Faraonów w tym turnieju pokazuje, iż podopieczni Hassana Shehatty są na najlepszej drodze, aby rywalizować z najlepszymi drużynami świata. Czy Egipcjanie będą w stanie obronić wywalczone po raz trzeci z rzędu trofeum w 2012 roku przekonamy się podczas 28 edycji Pucharu Narodów Afryki.
Luanda 31 stycznia 2010 roku
Finał Pucharu Narodów Afryki
Egipt – Ghana 1:0 (0:0)
Gedo 85.
|